Reiterin auf braunem Pferd im Dressurviereck, TURNIER ROUTINE von kavalio TEAMREITERIN Chiara.

TURNIER ROUTINE od kavalio TEAMREITERIN Chiara

Chiara zaczyna z koniem w trudnych klasach ujeżdżenia - oto jej rutyna turniejowa!

Cześć kochani!

Dziś chcę Wam przedstawić moją rutynę turniejową, która powstała z czasem i ma na celu zapewnienie, że wszystko przebiega bezstresowo i bez problemów dla wszystkich zaangażowanych, a przede wszystkim dla koni, tak aby radość z jazdy na turnieju nie zniknęła.

Już dzień wcześniej czyścię skórzany sprzęt, w moim przypadku siodło, wędzidło i buty, oraz pakuję wszystkie niezbędne rzeczy do naszego transportera. Dzięki temu w dniu turnieju muszę tylko raz sprawdzić, czy na pewno niczego nie zapomniałam – to szczególnie pomocne, gdy trzeba wyruszyć bardzo wcześnie!

Najważniejszym elementem rutyny jest dla mnie przygotowanie moich koni. Od kopyt, przez sierść, aż po grzywę i ogon wszystko powinno być oczywiście czyste i lśniące. Moje must-have to chusteczki nawilżane oraz SuperStar-Shine od Effol, którym nie tylko spryskuję długą sierść, ale także nadaję blask całemu futru. Szczególnie ważne jest dla mnie samodzielne zaplatanie grzywy, ponieważ za każdym razem robię dokładnie taką samą liczbę warkoczy i to miły, relaksujący moment spędzony razem z koniem przed turniejem. Do tego zawsze używam bezbarwnych Niemals-Reißer-Einflechtgummis od Effol, z którymi mam od lat same dobre doświadczenia.

Ponieważ ujeżdżenia M i S zazwyczaj jeździ się z pamięci, ważne jest, aby dobrze zapamiętać zadania. Zazwyczaj podczas drogi na turniej kilka razy powtarzam sobie w myślach program i skupiam się na najważniejszych figurach i liniach.

Na samym turnieju bardzo się cieszę, że zazwyczaj towarzyszą mi moi rodzice i trenerka. Mama przede wszystkim zapewnia wsparcie mentalne, tata pomaga przy przygotowaniu konia, a trenerka jest szczególnie obecna podczas rozgrzewki, dając mi ostatnie wskazówki przed startem, aby idealnie przygotować konie do próby.

Gdy zakładam buty, plastron, kask oraz mój żakiet lub frak, biorę jeszcze chwilę na głębokie oddechy i wtedy mogę zaczynać. Przed wsiadaniem poleruję jeszcze buty za pomocą Effax Leder Sofort-Glanz gąbki – to bardzo szybkie i nadaje ostatni błyszczący połysk!

Tuż przed przejazdem z placu rozgrzewkowego na arenę konkursową zdejmuję Ochraniacze, a mojemu koniowi daję kawałek cukru, aby pobudzić żucie i dodatkowo zmotywować. Po próbie zawsze robię kilka kółek w stępie na rozluźnienie, a potem wracam do transportera, gdzie przy odpowiedniej pogodzie jeszcze spłukujemy i chłodzimy nogi koni.

Gdy po jeździe oprócz radości z samego startu zostaje też miejsce na nagrodę i wracam do domu z wstęgą, to oczywiście cieszę się jeszcze bardziej. W przeciwnym razie analizuję przejazd na podstawie nagrania wideo i protokołu, aby uczyć się na błędach i wiedzieć, nad czym muszę jeszcze pracować w treningu przed kolejnym turniejem.